RSS
poniedziałek, 16 lutego 2009
Cumana
Kolejnym miejscem wartym odwiedzenia z pewnością jest Cumana. Jest to pierwsze miasto założone w na kontynencie amerykańskim w 1521 roku przez Gonzalo de Ocampo. Znajduje się w Zatoce Cariaco na wschodzie Wenezueli. Jest stolicą stanu Sucre. Posiada bogatą spuściznę kolonialną: forty, zamki, kościoły. Stan Sucre jest jednym z najbardziej dzikich w Wenezueli i niewielu turystów o nim wie więc warto wybrać się tam i odnaleźć wiele unikatowych miejsc. Warto też odwiedzić urocze miasteczko Choroni, znajdujące się w stanie Aragua, bardzo blisko Caracas. Miasteczko to wyróżnia się kolonialną architekturą i pięknymi plażami. Okolice miasteczka porasta bujna roślinność, wśród której kryją się malownicze wodospady. Spacer po lesie tropikalnym będzie wyjątkowym przeżyciem.
14:08, turcjawakacje
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 grudnia 2008
Orinoko

Orinoko, Orinoco, Rio Orinoco rzeka w Ameryce Południowej w Wenezueli, a także na krótkim odcinku rzeka graniczna z Kolumbią.

Długość: 2160 km, żeglowna na długości 1500 km
Powierzchnia dorzecza: 960 tys. km²

Wypływa z gór południowej Wenezueli (Sierra Parima) i zatacza wielkie półkole wokół Wyżyny Gujańskiej, uchodząc deltą do Atlantyku naprzeciw Trynidadu. Środkowa część wylewa w porze deszczowej tworząc jedne z największych bagien na świecie i zróżnicowanych ekoregionów na Ziemi - Los Llanos. W porze deszczowej Orinoko przelewa się poprzez rzeki Casiquiare i Rio Negro do Amazonki.

13:23, turcjawakacje
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 października 2008
Ciudad Guayana
Ciudad Guayana - miasto we wschodniej Wenezueli, w stanie Bolívar, przy ujściu rzeki Caroní do Orinoko. Około 800 tys. mieszkańców.
11:49, turcjawakacje
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 sierpnia 2008
Ciudad Bolívar

Ciudad Bolívar - miasto we wschodniej Wenezueli, nad rzeką Orinoko, stolica stanu Bolívar. Około 312,7 tys. mieszkańców.

Miasto zostało założone w 1746 roku i nadano mu wówczas nazwę Angostura. Nazwę zmieniono w 1846 na cześć Simóna Bolivara.

19:30, turcjawakacje
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 czerwca 2008
Bezpieczeństwo
Występuje duże zagrożenie przestępczością pospolitą we wszystkich miejscach publicznych. Udając się z lot¬niska do Caracas, należy zachować szczególną ostrożność przy wynajmowaniu taksówki, liczne są bowiem napady rabunkowe na pasażerów korzystających z „okazji” (samochodów prywatnych, nielicencjonowanych taksówek). Zaleca się korzystanie z taksówek zrzeszonych w organizacji Anfitriones de Venezuela, do której należą następujące korporacje taksówkarskie: Taxitour, Taxi Astrala oraz Taxi Utac. Taksówki tych korporacji mają wyłączną zgodę władz lotniska na świadczenie usług transportowych.
14:11, turcjawakacje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 kwietnia 2008
Kiedy jechać

Sezon turystyczny trwa cały rok. Lepiej jest jechać w porze suchej (XII-IV), kiedy to też odbywa się karnawał (kilka dni przed Środą Popielcową) i rozmaite święta. Wodospad Salto Angel potężniejszy jest jednak w porze deszczowej. W dorzeczu Amazonki opady są całoroczne.

19:53, turcjawakacje
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 kwietnia 2008
Wenezuela
Wenezuela to szósty co do wielkości kraj Ameryki Południowej o powierzchni 916 445 km2. Leży ona w północnej części Ameryki Południowej nad Morzem Karaibskim, granicząc na zachodzie z Kolumbią, na południu z Brazylią, a na wschodzie z Gujaną. Jest niemal trzykrotnie większy od Polski. Liczy około 21 milionów mieszkańców, skupionych głównie w środkowej części wybrzeża Morza Karaibskiego i w środkowym biegu największej swojej rzeki - Orinoko (2150 km). Na południe od Orinoko rozciągają się tereny niemal całkowicie bezludne - bezkresna Amazonia i rozległa Wyżyna Gujańska, porośnięta sawanną. Wenezuela jest krajem niezwykłych kontrastów. Na zachodzie wznoszą się wysokie, pokryte wiecznymi śniegami szczyty Andów. Sercem Wenezueli są Los Llanos - rozległe obszary sawann, poprzecinane gęsto rzekami i zaskakujące bogactwem fauny. Na wschodzie - długa rzeka Orinoko znajduje ujście do oceanu, tworząc ogromną deltę. Na południu można podziwiać zdumiewające krajobrazy: stołowe góry o płaskich szczytach strzegą granicy rozległej amazońskiej puszczy. Wzdłuż wybrzeży morza Karaibskiego, na północy ciągną się piaszczyste plaże oraz idylliczne wysepki, które zrobiły tak duże wrażenie na Kolumbie. Jeśli wziąć pod uwagę, że jedynie dotknął on Wenezueli, jego opinia na temat tej ziemi jest wyjątkowo trafna. Większa część kraju leży na wysokości poniżej 1000m n.p.m. Wybrzeże karaibskie należące do Wenezueli jest najdłuższe na całych Karaibach i liczy 2800 km. Północne wybrzeże z wieloma wyspami w tym najbardziej znana Margarita i Los Roques otoczone wzgórzami i poprzecinane dolinami takimi jak Choroni czy Chichiriviche. Jest to region najbardziej zaludniony, w samym Caracas populacja liczy ok. 5 mln mieszkańców. Na zachód ciągnie się pasmo górskie Andy z najwyższym szczytem Pico Bolivar na wysokość 5007 m. Najwyżej położone miasta w Andach to Merida z najdłuższą (12 km) i najwyższej wjeżdżającą (4700m) kolejką górską na świecie, następnie miasta Tachira i Trujillo. Tutaj uprawia się kawę, owoce i warzywa. Największe jezioro w Ameryce Południowej Maracaibo wciąż jest bogate w ropę pomimo ponad 80 lat eksploatacji. Centralna część wybrzeża obejmuje stan Falcon do stanu Miranda z najwyższym szczytem wznoszącym się ponad Caracas na 2765 m – Pico Naiguata. Wschodnia część wybrzeża obejmuje stan Sucre do stanu Paria Peninsula. Centralna płaska część kraju zwana Los Llanos wraz z 40 000 km2 delty Orinoco stanowią 25% obszaru całego kraju. Są to regiony rzadko zamieszkałe. Rolnicy stanów Apura, Barinas i Guarico hodują tu bydło, uprawiają ryż, tytoń, produkują olej palmowy. Uprawy lasów sosnowych znajdują się na wschód w stanie Anzoategui i Monagas. Region bogaty w ponad 300 gatunków ptactwa, kajmany, anakondy, kapibary żyjące na rozlewiskach łąkowych porośniętych palmami moriche. W delcie rzeki Orinoco wciąż można spotkać zamieszkujących tu Indian Warao żyjących w domach na palach nad brzegiem rzeki. Lasy deszczowe rozpościerają od zachodniej części od Portu Ayacucho skąd można dostać się do plemion Indian Yanomamis. Region bogaty jest w złoto, diamenty, żelazo. Największe miasto przygraniczne Santa Elena de Uairen zostało założone przez poszukiwaczy złota. Znajduje się tu nawet kopalnia złota zwana El Polaco. Największą rzeką Wenezueli jest Orinoko (2150 km), płynąca od źródeł do ujścia w granicach kraju. Delta Orinoko ma ok. 25 tys. km2 powierzchni, czyli wielkością przypomina na przykład Belgię. Do Wenezueli należą 72 wyspy, rozrzucone wzdłuż wybrzeża Morza Karaibskiego. Największą z nich jest Margarita. Inne ważniejsze wyspy i archipelagi to Las Aves, Los Roques, La Orchila, La Tortuga i La Blanquilla.
13:38, turcjawakacje
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 marca 2008
Caracas - Stolica Wenezueli
Caracas zawdzięcza swe istnienie hiszpańskiemu kapitanowi Diego de Losada, który w 1567 r. przybył do doliny położonej na wysokości 900 m n.p.m. o łagodnym klimacie, w której liczne rzeki zapewniały obfitość wody, a niewielka odległość od morza - dogodny kontakt ze Starym Światem. Założone przez siebie miasto nazwał Santiago de Leon de Caracas - od zamieszkującego ten rejon indiańskiego plemienia Karaków. W 10 lat później gubernator Juan de Pimental przeniósł tu z Coro stolicę Wenezueli.
Dzisiejszy wizerunek miasto zawdzięcza przede wszystkim dwóm czynnikom: trzęsieniom ziemi i decyzjom generała Marcosa Pereza Jimeneza. To za jego dyktatury, w latach pięćdziesiątych, w okresie wielkiego boomu naftowego, nastąpiła tu prawdziwa eksplozja urbanistyczna. Trudno uwierzyć, że czterdzieści lat temu, w sławnej dziś ze swych drapaczy chmur stolicy, niewiele było budynków, które miały więcej niż trzy piętra. Dziś subcentra o pięknych poetyckich nazwach Chacaito, Las Mercedes, Bello Monte, Altamire poprzecinane są sieciami autostrad “Pulpo” (Ośmiornica), “Arania” (Pająk), “Cota Mil” (Poziom 1000).
Caracas określane jest mianem najhałaśliwszej metropolii na świecie. Upodobanie tutejszych kierowców do używania wymyślnych przeraźliwych klaksonów powoduje, że oprócz smogu, głównie decybele wypełniają dolinę, w której zalega miasto. Korki uliczne do tego stopnia wrosły w tutejszy krajobraz, że caraguenos (mieszkańcy Caracas) mają już własny słownik wyróżniający ich typy - galletos to korki zwyczajne, colas - długie rzędy samochodów poruszające się w żółwim tempie, a trancas to beznadziejny, długotrwały bezruch pojazdów. Na ten stan rzeczy wpływa nie tylko ogromna ilość samochodów, do której nie przystosowane są drogi, ale także ich jakość - do tej pory ogromną część pojazdów stanowią ośmiocylindrowe zdezelowane potwory pochłaniające ogromne ilości benzyny. Kierowcy, podobnie jak w innych krajach tego kontynentu, oprócz upodobania do klaksonowych koncertów, pałają miłością do ulicznych ściganek, za nic mając wszelkie znaki ograniczające prędkość.
Caracas położone jest w dolinie nadbrzeżnego łańcucha gór Cordillera de la Costa. Dolina wypełniona jest luksusem - pięknymi willami, centrami handlowymi i administracyjnymi, parkami, promenadami, hotelami; wzgórza zaś ogromnych rozmiarów nędzą. Tak pięknie błyszczące nocą światła sięgające nieba okazują się w dzień tysiącami bud, szałasów, chat, szop rozciągających się bezładnie na wzgórzach. To ranchos - tutejsze slamsy. Ponieważ wewnątrz kraju panuje bieda, ludzie ściągają do stolicy w poszukiwaniu pracy czy jakiegokolwiek zarobku umożliwiającego egzystencję. Gnieżdżących się w prymitywnych budynkach z kawałków dykty, blachy, skrzynek - ranchitos - żyje tu podobno ponad milion. Stanowią oni jedną trzecią wszystkich mieszkańców Caracas. Pesymiści twierdzą, że jest ich znacznie więcej, ale nikt tak naprawdę nie wie, ile osób żyje w barrias, ile się rodzi, ile umiera - do większości dzielnic biedoty nie zapuszcza się nawet uzbrojona policja.
Zbudowane byle gdzie i byle jak “domy” nie wytrzymują trzęsień ziemi, ulewnych deszczy czy silnych wiatrów. Podczas każdej pory deszczowej ze zboczy gór zjeżdżają całe chaty przygniatając dziesiątki i setki ich mieszkańców. Po deszczu, gdy z gór ku miastu spływają nieczystości, całe Caracas wypełnione jest obrzydliwą wonią, kanały zatykają się notorycznie. W ranchos nie ma wodociągów - ludzie korzystają z nielicznych, przeważnie zanieczyszczonych studni. Tam, gdzie doprowadzono wodę, nikt jej nie oszczędza.
Rozkradzione kurki powodują, że leje się ona z ulicznych kranów bez przerwy. Władze miasta, które mają ogromne kłopoty z dobrą pitną wodą, ograniczają ją w brutalny sposób co dwa, trzy dni zamykają jej dopływ do dzielnic biedoty. Z prądem jest lepiej - większość mieszkańców podłącza swoje budy nielegalnie do najbliższego słupa z przewodami elektrycznymi. Na kradzież energii elektrycznej rząd przymyka oczy.
W barrios, dzielnicach nędzy, funkcjonują szkoły, jednak niewiele dzieci do nich uczęszcza. Malcy muszą opiekować się swoim młodszym rodzeństwem, albo zarabiać na życie poprzez wynajmowanie się do różnych zajęć, kradzież, żebranie, prostytucję. Większość z nich nie zna swoich ojców. W niektórych dzielnicach sami mieszkańcy powołują organizacje do utrzymywania jako takiego porządku, jednak wciąż od ciosu nożem ginie mnóstwo ludzi.
Wokół Caracas rozciąga się wiele satelitarnych miasteczek robotniczych z mieszkaniami w kilkunastopiętrowych blokach o niskim standardzie. Standard ten jest jednak luksusem w porównaniu z tym, co znajduje się w barrios. Przenosząc do nich ranchitos, proponuje się im niewielkie spłaty rozłożone na wiele lat. Zdarza się jednak, że ludzie z rancz wprowadzają się tu prawie z rozpaczą. Przerażają ich nie tylko obciążenia finansowe, ale także konieczność poddania się dyscyplinie społecznej. Często uciekają po paru dniach, wracają do swych bud, gdzie można zniknąć bez śladu i egzystować prawie za darmo. Inni opuszczają robotnicze osiedla, bo nawet niewielki czynsz jest dla nich zbyt wielkim obciążeniem. Brak pracy to ogromny problem Wenezueli. Biedacy znajdują gdziekolwiek kawałek wolnego miejsca, gromadzą skrzynki po piwie, kawałki blachy, jakieś cegły i tworzą coś, co daje im i ich dzieciom tymczasowe schronienie. Niestety ta tymczasowość przedłuża się najczęściej na całe życie. Gdy któraś z bud pustoszeje, natychmiast pojawiają się chętni na jej zamieszkanie nie bacząc na to, że w środku zostali mali mieszkańcy - szczury, myszy, karaluchy i inne robactwo.
Ranchitos rządzą się własnym prawem, mają swoje obyczaje, które przynieśli ze sobą z buszu. Inne narodziły się tutaj, w rezultacie bezpośredniego kontrastu z cywilizacją, w obliczu skrajnej nędzy. Ich styl życia, mentalność, promieniują na obszar całego miasta. To stąd pochodzi wiele piosenek i tańców, - ranchitos lubią się bawić, są niezwykle muzykalni. Lubią także pić - alkoholizm znacznie wyprzedza tu narkomanię i stanowi ogromny problem dla rządu. Każdego dnia setki tysięcy ludzi z gór schodzi do miasta, by szukać zarobku i chleba. Wypełniają bary, skwery, targowiska, ulice, oferują towary i samych siebie. Ich latynoska mentalność nie pozwala jednak na zamartwianie się, co będzie jutro. Ranchitos nie mają przecież nic do stracenia.
11:45, turcjawakacje
Link Dodaj komentarz »
Archipelag Los Roques

Archipelag Los Roques należy do Dependencji Federalnych Wenezueli, składa się z około 50 wysp, wysepek i skał. Tworzą one atol, położony ok.145 kilometrów na północ od portu La Guaira w pobliżu Caracas.

Jako niemal nienaruszony przez działalność człowieka atol, przyciąga wielu turystów, zwłaszcza z Europy, będąc celem wypraw prywatnych jachtów.

Jednak, tylko 5% turystów przybywa tu drogą morską; pozostałe 95% korzysta z lotniska Los Roques (kod IATA: LRV, kod ICAO: SVRS, RWY 07/25 o wymiarach: 1000 x 26 m, nawierzchnia: nowy (2007) asfaltobeton, nawigacja: brak oświetlenia lub ILS-u), które obsługuje loty rejsowe i czarterowe z Caracas i paru innych miast Wenezueli od mniejszych samolotów czy samolotów STOL poprzez nawet ATR 72. Najważniejszą i jedyną zamieszkaną wyspą jest El Gran Roque (Wielka Skała). Większe wyspy to Francisqui, Nordisqui, Madrisqui i Crasqui.

Archipelag został ustanowiony parkiem narodowym w 1972, ze względu na mnogość gatunków ptaków oraz organizmów morskich.

Archipelag liczy około 1500 stałych mieszkańców, jednakże w ciągu roku odwiedza go przeciętnie 70 tys. turystów, w większości są to jednodniowe wycieczki z Caracas.

11:39, turcjawakacje
Link Dodaj komentarz »